gamerank wii mote logo Newsy | Zapowiedzi | Recenzje | Inne | Retro | Sprzęt | Galeria Forum kreos
Nintendo Revolution n5 gamecube n64 snes nes entertainment system
|

retro

Data: 2007-07-29, autor: Mantis, systemy: WII

Wspomnienia gracza cz.1


W dziale retro posucha, więc aby to zmienić, postanowiłem napisać coś nowego. Cykl felietonów które mam zamiar co jakiś czas zamieszczać na stronie będzie się zwał "Wspomnienia gracza", z tym wyjątkiem, że każda kolejna cześć z oczywistych względów będzie dostawać coraz wyższą cyferkę w tytule. Tekst skupi się na przekazaniu informacji jak daną grę odebrano w dniu premiery i to jak udaje jej się przetrwać presje nieubłaganie mijającego czasu. W tym "odcinku" przeboje z "szaraka", ale i dla odmiany opisze dwie pozycje z Nintendo 64.


Metal Gear Solid [PSX, PC, GCN]
Gra legenda, dzieło mistrza Hideo Kojimy. Dla wielu najlepszy pozycja jaka kiedykolwiek powstała. MGS swoją premierem miał w 1998 roku, czyli niemal dziesięć lat temu co w branży gier jest bardzo długim okresem czasu. Przygody Węża okrzyknięto prekursorem gatunku który dziś zwie się "skradanką".

Dzień Premiery:: Posiadacze szarej maszynki mieli wielkie powody do radości kiedy ich bibliotekę dostępnych tytułów wzbogacił Metal Gear Solid bo oto ukazała się pozycja, która powalała rewelacyjną grafiką, potrafiła zachwycić wspaniałą muzyką i doprowadzić do ogromnej radości poprzez grywalność, ale to jeszcze nie wszystko. MGS posiadał świetny scenariusz i genialną reżyserie filmików obecnych w grze. Warto też napisać, że Metal był tytułem który zawierał multum patentów i smaczków które na próżno było by szukać w innych grach. Jednak tym co sprawiło, że MGS rozkochał w sobie niemal wszystkich graczy jest niespotykana do tej pory realizacja pojedynków z bossami. Na każdego z nich trzeba było znaleźć odpowiedni sposób i w tym tkwił cały wabik bo same walki nie były trudne, ale wymagały bardziej główkowania i odpowiedniej strategii. Kolejną sprawą wyróżniającą Metala był fakt, że producent postawił główny nacisk na skradanie i ciche eliminowanie przeciwników, a nie na bezsensowną wymianę ognia. MGS odniósł wielki sukces i sprawił, że wiele osób po dziś dzień wspomina z łezką w oku dni spędzone z tym tytułem.

Teraz: Powiem krótko- MGS to gra ponadczasowa, wybitna i tu nawet upływ tych kilku lat niczego nie zmienił. Jedynym elementem który się postarzał jest grafika, ale po dłuższej sesji staje się to nieistotnym mankamentem. Po prostu wykonanie schodzi na dalszy plan. Grywalność, muzyka, scenariusz te elementy sprawiają, że w Metala gra się do dziś z wielką radością i gdy cały rynek w zawrotnym tempie mknie do przodu próbując osiągnąć fotorealistyczną grafikę ja nadal lubię odpalić szaraka z MGS-e w środku. Jak dla mnie Metal Gear Solid może starać się o tytuł gry wszechczasów, lecz póki co owy status posiada inna pozycja, której tematem zajmę się już za moment. Ale jeszcze na chwilkę pozostańmy przy Metalu. Bowiem nie można zapomnieć, że MGS doczekał się konwersji na PC, ale i w 2004 roku powstał rewelacyjny remake tej pozycji na GameCube-a. Wersja na GC doczekała się nowej aranżacji wstawek przerywnikowych. Grafika została znacząco podbita i przystosowana do ówczesnych standardów, ale i sam game-play został unowocześniony i wzbogacony o nowe ruchy, które zostały żywcem zaczerpnięte z drugiej części Metala. Więc jeśli komuś nie pasuje wiekowa już grafika, a i miejscami dość archaiczny system gry to zdecydowanie powinien zakupić edycje na "gacka".


Legend of Zelda Ocarina of Time [N64]
Zelda wydana w 1998 roku sprawiła, że posiadacze N64 zwariowali na punkcie tej pozycji, no i na punkcie swojej konsolki. Ocarina of Time szykowana była bardzo długi okres czasu tak aby nie zawieść oczekiwań fanów i trzeba przyznać, że Nintendo stworzyło grę niemal idealną, czego odzwierciedleniem były bardzo wysokie oceny we wszystkich serwisach internetowych i gazetach zajmujących się tematyką gier.

Dzień Premiery: Zelda Ocarina of Time została przyjęta z ogromnym entuzjazmem. Niemal każda recenzja tej pozycji kończyła się maksymalną oceną. Zachwycano się nad świetną grafiką, nad ogromnym światem i swobodą z jaką może działać gracz. Każdemu przypadł do gustu motyw z jazdą na Eponie no i oczywiście wykorzystanie tytułowej "Okaryny Czasu". Na Nintendo64 ukazało się wiele świetnych gier i jeśli jeszcze ich nie zaliczyłeś to czym prędzej musisz to zrobić, ale pamiętaj Legend of Zelda Ocarina of Time powinna być twoim pierwszym zakupem na system od Big N.

Teraz: Zelda nadal jest świetną grą i tak samo jak Metal jest tytułem ponadczasowym, ale i tu grafika delikatnie mówiąc wygląda słabo, nie jest jakoś bardzo tragicznie i w sumie można się do tego przyzwyczaić, a nawet z czasem doceniać kunszt twórców, co jednak nie zmienia faktu, że ten element wypada w chwili obecnej najsłabiej. Mimo wszystko sam gameplay nic nie stracił na swoim uroku i nadal gra się wyśmienicie. W Zeldzie niczym w Metalu walki z bossami też są urozmaicone i wymagają uruchomienia szarych komórek. Jak już zapewne spostrzegliście Zelda i Metal Gear Solid wyszły w tym samym czasie na konkurencyjne systemy, ale jednak nie należy ich do siebie porównywać i oceniać która gra jest lepsza. Obie są pozycjami wybitnymi, ale bardzo różniącymi się od siebie, więc aby nie urazić żadnego z fanów Zeldy i Metala rozstrzygam między tymi tytułami remis.


Dino Crisis 2 [PSX, PC]
Producentem i wydawcą gry jest Capcom, a platformą docelową PlayStation, sama gra miała być czymś w rodzaju wielkiego pożegnania z "szarą maszynką". Gra wyszła w 2000 roku i z miejsca stała się wielkim hitem. Koncepcja horroru i ciągłego rozwiązywania zagadek z pierwszej części została zastąpiona niekończącą się akcją i tysiącami wyskakujących dinozaurów znikąd, a same industrialne pomieszczenia i ciągły mrok nocy wyleciały na rzecz dżungli i słonecznej pogody za dnia.

Dzień Premiery: Dino Crisis 2 zachwycił wszystkich rewelacyjnym wykonaniem, Capcom potrafi wycisnąć z konsoli wszystko i zrobiło to przy okazji DC2. Dżungla wygląda obłędnie, postacie jak na moc PSX-a są zrobione niemal perfekcyjnie. DC2 jest najładniejszą grą na PlayStation i ku temu nie mam żadnych wątpliwości. Szkoda tylko, że sama gra jest dość krótka i można ją zaliczyć w kilka godzin, ale obiecuje wam, że będzie to najbardziej intensywne, wypełnione akcją godziny jakie przeżyliście z szarakiem. Tu ciągle coś się dzieje i niema ani chwili na odpoczynek, ale cała ta sieczka sprawia, że człowiek od samego początku czuje się oczarowany tym tytułem. Na tyle oczarowany, że odejdziesz od konsoli dopiero po ujrzeniu napisów końcowych. W grze za zabite dinozaury dostaje się punkty, punkty te można mnożyć poprzez umiejętne wykonywanie combosów, a owe combo otrzymuje się dzięki szybkiemu zabijaniu przeciwników, jeden po drugim nie przekraczając górnej granicy czasowej po której combo przestaje być naliczane. Za punkty można kupić nowe bronie i naboje, ale również dostępna jest opcja powiększenia pojemności magazynka.

Teraz: Dino Crisis 2 jest grą nadal ładną, zaskoczeni? Ja wcale nie jestem i serio nawet w chwili obecnej grafika w DC2 stoi na przyzwoitym poziomie. Reszta aspektów również nie ucierpiała i wypada dobrze, czyli tak samo jak przed laty. Nawet teraz zachęcam do odpalenia DC2 i rozkoszowania się przyjemnością jaka płynie z obcowania z tym tytułem.


Conker's Bad Fur Day [N64, XBOX]
Developerem owej pozycji jest Rare, a jako, że był to czas w którym firma z Wielkiej Brytanii należała do ścisłej czołówki to i dostarczyła pozycję z najwyższej półki. Conker w mojej opinii jest najładniejszą grą na N64, ale i zdecydowanie najlepszym tytułem jaki stworzyło Rare. Oczywiście jest to dosyć sporna sprawa bo w końcu nie każdemu musiały przypaść do gustu zwariowane przygody wiewióra. Niemniej jednak dla mnie Conker okazał się produkcją wybitną. Gra roku 2001!

Dzień Premiery: Co tu dużo pisać, Conker zdobył nasze serca dzięki ślicznej grafice, bardzo dobrej muzyce i rewelacyjnemu scenariuszowi. Tak zakręconej pozycji jeszcze nie było i chyba już nie będzie, grając w Conkera przeżyjecie wspaniałe chwile. Posiadacze N64 dostali idealny prezent na pożegnanie i choć okazja nie była to za wesoła, bo w końcu śmierć systemu nie jest niczym miłym, to jednak Rare sprawiło, że wszyscy fani wielkiego N chodzili z uśmiechem od ucha do ucha. Dojrzały, a wręcz dorosły humor był znakiem rozpoznawczym Conkera. Podsumowując Conker's Bad Fur Day w dniu premiery zrobił ogromną furorę i okazał się wielkim hitem. Każdy posiadacz N64 pragnął mieć Conkera w swojej kolekcji.

Teraz: W chwili obecnej Conker stał się synonimem N64 i ostatnią wielką produkcją Rare. Warto nadmienić, że remake Conkera wyszedł w 2005 roku na pierwszego Xbox-a, ale poza usprawnieniami w grafice i dodanym trybem on-line nie znajdziecie w nim nic nowego, a nawet niektóre co bardziej uszczypliwe żarciki zostały wycięte. Dla mnie Conker nadal jest najlepszą platformówką i żaden Jak, czy Sly tego nie zmieni. Conker podbił moje serducho.

Autor:
Mantis




Komentarze czytelników:

| |
Gość Jessica2008-05-10 o godzinie 20:16:56, Gość Jessica napisał(a):
Kocham grę Conker L&R. Zawsze w nią gram. Ale zdaje mi się że Conker BFD jest lepsze. =)
[ zgłoś do moderacji ]
| |

| |

Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz:


Nick:





Zachęcamy do zarejestrowania się! Tylko osoby zarejestrowane mają dostęp do wszystkich funkcji serwisu!

Jeżeli masz już konto, zaloguj się lub użyj funkcji przypomnij hasło
| |




| |
Zaloguj się!

Login:
Haslo:
Zapamiętaj mnie:
| |

| |
| |

| |
POLECANE ARTYKUŁY:

| |


| |
OSTATNIE POSTY NA FORUM:

| |





|

xHTML
CSS
O nas | Polityka prywatności | Współpraca | Reklama | Kontakt 
Copyright © 2006 - 2008 by   Bandi   Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Wszelkie materiały graficzne oraz znaki handlowe użyte w celach informacyjnych.
web stats stat24.com

Game Rank | Katalog stron Gwiazdor | wysoka pozycja w google | wentylatory przemysłowe | Artykuły Zoologiczne | Simtractor.pev.pl | 39 i pół | Gry | DOBRY EBOOK | kwatery w górach | biznes,książki biznesowe,księgarnia | Tatry | zarobek | Stringi | premiership | Artykuły | Analiza Finansowa | GameRankings | Katalog stron